MYŚLI SCHOWANE

Eden

 

Pięknem oddzielona od reszty świata

Zastanawiam się nad Twoim podarunkiem

Obraz namalowałeś Panie dla mnie

Dotykam materiału

Jest atłasem dobra

Wdycham skroplone powietrze

Woń farby, tańczy z powonieniem

Świeżość porannego deszczu,

Zamyka się tuż nad moją głową

Aksamitem obite liście,

tańczą z wiatrem wariatem.

Blaskiem południa przebijasz się przez gęsty las

Aby zobaczyć zachwyt w oczach

błądzącego wędrowca…”